Because we have had problems with spam bots, new persons wanting to edit have been temporarily suspended.

Bandyta i diabeł

Free texts and images.

Jump to: navigation, search

Bandyta i diabeł • Wiersz • written by Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Bandyta i diabeł
Wiersz
written by Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Info Simple bw.png Bandyta i diabeł: Information and licence SemiPD-icon.png


W okropnie ciemne rano, o godzinie czwartej,
przyszli ludzie po Dudka, bandytę z Przegorzał.
Dudek wyszedł posłusznie w otoczeniu warty,
a za murem więzienia świt miedziany gorzał.

Dudek bał się okropnie, bo któż by się nie bał,
i z tęsknotą spoglądał, jak to słońce świta.
Nie pragnął wcale piekła. Nie chciał także nieba.
W ogóle nie był ciekaw. Lecz nikt się nie pytał.

Wicher strachu trząsł Dudkiem jak umarłym listkiem.
Poprosił o papieros. Nie było i basta.
Diabeł usłyszał. Skoczył galopem do miasta.
Znalazł, wraca z tryumfem. A tu już po wszystkim...

SemiPD-icon.png Works by this author are in the public domain in countries where the copyright term is the author's life plus 71 years or less. cs | de | en | eo | es | fr | he | pl | ru | zh
  ▲ top
Personal tools