Alchemia baniek mydlanych

Free texts and images.
Jump to: navigation, search

Alchemia baniek mydlanych • Wiersz • written by Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Alchemia baniek mydlanych
Wiersz
written by Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Info Simple bw.png Alchemia baniek mydlanych: Information and licence SemiPD-icon.png
"Czas" 1931 nr 296


Ze słomki rozkrajanej na złocistą gwiazdę
wyrasta pierwsza bańka: biała, mętna, nudna,
pęcherz, obwisłe wymię, z ciężką dójką z mydła
która spływa na ziemię w mokrej niknąc plami
Po czym jak ptak zasiada na słomce następna:
zielona i różowa jak zamorska ara.
dłuży się, i ogromna, spłoszona z gałązki,
drży w powietrzu, aż mydłem pryśnie idąc wniwecz.
Lecz jeśli ci oddechu starczy na dmuchanie,
to z ostatków roztworu pozostałych w słomce
jeszcze jedna wykwitnie - malwowa i złota,
przekreślona krzyżami plalynowych okien.
I już mc nie wydmuchasz - o ile z ust twoich,
przedłużonych tą słomką o gwiaździstych wargach,
nie błyśnie klejnot tęczy, szkiełko chybotliwe,
laramuszka z Murano, niezdolna do wzlotu,
i szeptami zachwytu potrącona - zgaśnie,
w mgnieniu oka skończona... Słomka twoja splunie
w ślad za nią resztką mydła... nadpłynie wspomnienei
...zabawne porównanie... i z nagłym westchnieniem
w wodzie z mydłem zanurzysz słomkę po raz drugi...

SemiPD-icon.png Works by this author are in the public domain in countries where the copyright term is the author's life plus 71 years or less. cs | de | en | eo | es | fr | he | pl | ru | zh
  ▲ top