Bóg

Free texts and images.
Jump to: navigation, search

Bóg • Wiersz • written by Zdzisław Stroiński
Bóg
Wiersz
written by Zdzisław Stroiński
Info Simple bw.png Bóg: Information and licence SemiPD-icon.png


Wtedy Bóg odszedł na barkach płomienia
i słońce pękło jak bańka mydlana.
Długie pielgrzymki śpiewających kłosów
idące wolno w złożonym zamyśleniu
i pochylone na kolana
już go tam nie znalazły
ni w pustych niebiosach
Zdzisław Beksiński

Opustoszały drewniane kapliczki
Dawniej rój barwnych świętych tulące jak kwiaty
Zwiądł święty Franciszek wątły i słowiczy
i Maria błękitna, i Józef sękaty.

Bóg zawisł na niebie ciężki jak kometa,
do okien się zniża przeraźliwą chmurą
nad kręgiem ziemi przez krety porytym.
Orkany przelatują, przelatują górą,
w tłumie pożegnań żałobnych biją miarowo godziny.
Z głębi darni stwardniałej daremnie się kości dźwigają,
żegnania, żegnania tężeją i nie ma już żadnych powitań.

Mgły się wzdęły widmami zatopionych krajów.
Wielkie żelazne skały i okręty
piersiami wrosły w nieruchome fale,
w ciemnej grocie odjazdu rwa się z jękiem liny.
Wiatr nie porusza flagami zwisłymi jak ranny ptak.
Widziano maszty wśród lasów na ziemi płaskiej jak talerz.
Głazy spękane klękają na stopniach kamiennej świątyni
niemo wołając o znak.
I znak napełnia zmienione powietrze
ciężkie oczami Boga, co wyszedł z ram niedziel
i świętych opuścił drzemiących w kaplicach.
I ziemie przeniknął okrutną spowiedzią,
i piersi drąży cicho jak gruźlica.




SemiPD-icon.png Works by this author are in the public domain in countries where the copyright term is the author's life plus 72 years or less. cs | de | en | eo | es | fr | he | pl | ru | zh
  ▲ top