Bajka etiopska

Free texts and images.
Jump to: navigation, search

Bajka etiopska • Baśń • written by Jan Brzechwa
Bajka etiopska
Baśń
written by Jan Brzechwa
Info Simple bw.png Bajka etiopska: Information and licence SemiPD-icon.png


Wielki cesarz Menelik, negus negesti, władca sprawiedliwy i pełen cnót, bolał nad jedną z najgorszych przywar etiopskiego ludu - skłonnością do złodziejstwa.

Wystarczyło bowiem odwrócić się na chwilę, aby sprzed nosa zniknęła miska z fasolą, a jeśli ktoś przypadkowo zdrzemnął się na przyzbie swego domu, po przebudzeniu nie znajdował już ani burnusa, ani kozy, ani żony.

Nie pomagały kary chłosty ni więzienia, a z czasem doszło do tego, że zaszczytniej było uchodzić za złodzieja niż za kołodzieja.

Wojownicy, którzy szli na wojnę w nadziei zdobycia łupów - po powrocie zastawali puste miejsce tam, gdzie przedtem stały ich domostwa. Nawet sam król królów osobiście strzegł własnego skarbca, gdyż nie miał zaufania ani do rasów, ani do strażników.

A jednak, pomimo tych ostrożności, pewnego dnia zniknął z pałacu największy skarb, jaki posiadał Menelik, a mianowicie ząb trzonowy króla Salomona.

Negus negesti przez trzy dni nie przyjmował pokarmów, a potem na znak wielkiego gniewu wyrwał sobie włos z kędzierzawej brody i obtoczywszy go w glinie przyklepał do progu swojej komnaty.

Na całą Etiopię padł blady strach. I słusznie, jako że król królów postanowił wypowiedzieć zdecydowaną walkę zładziejom i nakazał odrąbywać ręce każdemu, kto zostanie przyłapany na kradzieży.

Odtąd Menelik zasiadał codziennie pod starym cedrem i wymierzał surową sprawiedliwość. Przed oblicze władcy sprowadzano winowajców, kat odrąbywał im ręce, a stroskane żony czekały w pogotowiu z garnkami wrzątku, w których zanurzano krwawiące kikuty. Odrąbane ręce skazańcy zabierali z sobą do domu na wieczną rzeczy pamiątkę.

Gdy po kilku miesiącach, w rocznicę urodzin Menelika, przed pałacem jego zebrały się tłumy, aby oddać cześć sprawiedliwemu władcy, negus negesti spojrzał na nie z rozrzewnieniem i zawołał:

- Czy są wśród ludu Etiopu uczciwi ludzie?

- Są! - odezwały się głosy.

- Jeśli są, niech podniosą ręce! - zawołał Menelik.

- Nie możemy! - odezwały się głosy.

- Dlaczego? - zawołał Menelik.

- Bo nie mamy rąk! - odezwały się głosy.

Tego dnia negus negesti po raz pierwszy spokojnie położył się spać, albowiem zrozumiał, że dzięki kradzieży zęba król Salomon, którego potomkami mienią się etiopscy cesarze, oświecił go swoją mądrością.



SemiPD-icon.png Works by this author are in the public domain in countries where the copyright term is the author's life plus 50 years or less. cs | de | en | eo | es | fr | he | pl | ru | zh
  ▲ top