Burza (Niekrasow, tł. Tuwim)

Free texts and images.
Jump to: navigation, search

Burza • Wiersz • written by Nikołaj Niekrasow • translated by Julian Tuwim
Burza
Wiersz
written by Nikołaj Niekrasowtranslated by Julian Tuwim


Rok się ociągała sąsiadeczka Hanka,
Wreszcie wyszeptała: "W parku jest altanka...

Więc... rozumiesz, miły? gdy zapadnie zmrok..."
Dłużył mi się dzionek — bardziej niż ten rok.

Młoda krew nie woda: jak zakipi — amen!
Patrzę ja na niebo, a na niebie zamęt.

W ciemne, ciężkie chmury bliski deszcz się zebrał,
Potem grzmot ponury — i lunęło z cebra.

Nachmurzyłem czoło, w sercu burza wściekła,
Diabli wzięli schadzkę przez tę słotę z piekła.

Hanka delikacik, Hance nie ochota
Wyjść za próg domostwa, kiedy taka słota.

Może by i w gorszą burzę wyszła do mnie,
Gdyby... Lecz czy kocha mnie aż tak ogromnie?

Bez nadziei, smutny, idę przed altankę
I w altance widzę — sąsiadeczkę Hankę!

Choć ją całą wyżmij, tak zmoczyło Hanię...
Długom ja osuszał moje ukochanie!

Ale od tej nocy czoła już nie chmurzę,
Tylko się uśmiecham, gdy posłyszę burzę.


SemiPD-icon.png Works by this author are in the public domain in countries where the copyright term is the author's life plus 63 years or less. cs | de | en | eo | es | fr | he | pl | ru | zh
  ▲ top